Żółwiowy wyścig – żółwie z galapagos!

Gdy tylko usłyszałam i zobaczyłam Żółwie z Galapagos, jakoś mimowolnie nasunęło mi się skojarzenie z pewnymi popularnymi wielbłądami. Ł. osłabił tu troszkę moje skojarzenia i pokazał kilka oryginalnych cech. O tym jak Splanszowani ścigali się wokół wyspy żółwiami po jajka, już dzisiaj na blogu!

Żółwie z galapagos

Żółwiowa wyspa w pudełku

Pudełko idealne na to, by pomieścić wszystkie elementy gry. Skoro już o elementach to w grze znajdziesz:

♣ dwustronną planszę
♣ 7 kolorowych pionków żółwi
♣ 3 kostki
♣ 24 karty jaj

Splanszowani zawsze przywiązują bardzo dużą wagę do jakości wykonania. Przecież nie każda z gier musi wytrzymać wycieczkę na plażę, imprezkę lub zwykłe granie w plenerze. W dodatku musi być ładna i wyglądać należycie w kolekcji. Żółwie z Galapagos spełniają wszystkie te cechy doskonale. Gra wykonana bardzo dobrze, jest ładna, kolorowa i ma drewniane figurki żółwików. Będzie ładnie prezentować się w naszej growej półce.

Żółwie z galapagos Żółwie z galapagos

Żółwiowy wyścig po jaja

Ścigać się można już od 7 roku życia. Szkraby bez problemu powinny opanować zasady, by po chwili cieszyć się grą. Reguły są bardzo proste, więc proces tłumaczenia każdy powinien przejść bezboleśnie i bez wykręcania mózgownicy na drugą stronę.
Celem gry jest zdobycie jak największej ilości jaj. Zdobywa się je w wyścigu małymi żółwikami wokół wyspy na planszy. Jak się poruszać? Otóż o ilości pól do przebycia decyduje kostka, dwie kostki lub (dla prawdziwych ryzykantów) trzy kostki. Gdzie ryzyko? Otóż maksymalną liczbą wyrzuconych oczek jest 7. Liczba oczek z wyrzuconych kostek się sumuje. Jeżeli oczek wyrzucisz więcej – grzejesz tratwę rezerwowych tracąc przewagę. Liczbę oczek mnoży się przez tyle, iloma kostkami rzucałeś. Tak więc jeśli pierwsza kość to 2, druga 2 a trzecia to 3 mamy 7 oczek, mnożymy przez 3 (bo trzy kości) i zasuwamy przez całą planszę zdobywając kilka jajek do punktacji. Oczywiście wygrywa ten, kto zdobędzie najwięcej żółwich jaj. Jest ryzyko, jest zabawa jak to się mówi.
Dodatkowym fajnym elementem jest to, że podczas wyścigu, żółwie wskakują sobie na skorupki. Ten kto na górze, rządzi tym pod sobą. Decyduje iloma kośćmi rzucać no i co ważne – zbiera cenne żółwie jajka.   Tu spore pole do różnych interakcji i kombinowania jak by tu komuś utrudnić życie. Szczegółowe zasady opisane w instrukcji – czyta się przyjemnie i co najważniejsze zrozumiale.

Żółwie z galapagos

Wady i zalety
To słynne wskakiwanie na plecy od razu kojarzy się z wielbłądami. Gry jednak są całkowicie różne i trudno je porównać. W wielbłądach obstawiamy i szacujemy, tu ścigamy się gnając po jajka. Polecamy pograć w obydwie gry – wtedy zdobędziesz porównanie. Ładne grafiki i dobre wykonanie, dają bardzo pozytywne wrażenie. Aż chce się zagrać. Gra zdecydowanie zyska gdy zagramy w więcej osób. Wtedy to się dopiero zaczyna wyścig!
Wadą może być (dla tych bardziej wytrawnych planszówkomaniaków), to że gra może się znudzić. Po kilku partyjkach już może nie wzbudzić tych samych pozytywnych emocji. Jednak podkreślamy – dzieciaki znajdą tu mnóstwo zabawy, dorośli (mniej wymagający) zresztą też nie będą marudzić grając z uśmiechem od ucha do ucha.
Ogół sprawia, że trudno gry nie polecić. Sama myśl o ciepłej tropikalnej wyspie, pełnej sympatycznych żółwi – sprawia że robi się cieplej i wraca humor (zwłaszcza w nadchodzące bure jesienne dni). Gra idealne na rodzinne granie w jesienny wieczór.

Żółwie z galapagos

   SPLANSZOWANI RECOMMENDED ®

Za grę przekazaną do recenzji dziękujemy Krainie planszówek

Żółwie z galapagos