Zimowe święto fanów Portalu

Święto fanów Portalu, na 9 liter odbywający się dwa razy do roku w Gliwicach to? Tak! Oczywiście o Portalkon chodzi. Jak pewnie przypuszczasz drogi czytelniku, Splanszowani musieli zjawić się i zaczaić ze swoim foto sprzętem. Tak więc byliśmy, słuchaliśmy, graliśmy i jak to mamy w zwyczaju uwieczniliśmy.

Pierwsze pół roku to zdecydowanie intensywna praca dla Portalu. 32! Premiery aż 32 gier są przewidywane na pierwsze 6 miesięcy. Imponujący i bardzo ambitny plan nieprawdaż? Trzymamy mocno kciuki Portalu, żeby wszystko się udało na czas :) Co w planach wydawniczych dokładniej? Premier zapowiada się bardzo dużo. Jeżeli jesteś ciekawy wszystkich nowości – uważnie śledź Facebooka lub stronę wydawnictwa. Naszą uwagę przykuło kilka tytułów o których już zaraz.

portalkon

Po pierwsze, oczywiście polska wersja Ratttle Battle czyli Statki Łupy Kościotrupy. Genialna gra z całą masą komponentów. Wersję angielską uwielbiamy to i wersja polska powinna podbić nasze serducha.
W dalszym ciągu będzie rozwijana seria popularnych już bajkogier. Ukażą się m.in. Czerwony Kapturek i Zaczarowany flet.
Z tych mniejszych i mniej poważnych tytułów, Portal planuje wydać Niet, For Sale oraz kooperacyjne Big Book of Madness (Wielka Księga Szaleństwa). Zapowiada się masa zabawy.
Wśród stolików gdzie ogrywane były prototypy, jeden wzbódził szczególne zainteresowanie. Dziwnym zbiegiem okoliczności częste salwy śmiechu i dziwne wygibasy uczestników, przyciagały skutecznie uwagę na grę Hand Made Wonders. Zapowiada się świetna gra imprezowa.
Światło dzienne, ku uciesze fanów, ma ujżeć popularny Blood Rage. Widzieliśmy prototyp – robi baardzo pozytywne wrażenie!
51 stan zna chyba każdy fan portalowych gier. Na 2016 zapowiada sie 51. Stan: Masterset. Nowe komponenty, czytelniejsze karty to tylko kilka z licznych plusów nowej edycji gry.
Ponad to First Martians, Dead Drop, Zombicide: Black Plague, The Others i wiele wiele innych, które jeszcze są słodką tajemnicą wydawnictwa.

portalkon

Atmosfera Portalkonu, jak zwykle zresztą nie zawiodła. Nie dotarłeś do Gliwic na święto fanów Portalu – masz czego żałować. Na dowód zobacz naszą relację, a następnym razem koniecznie przybądź! A jeżeli byłeś, to powspominaj sobie mile ten mroźny zimowy sobotni dzień. Już wypatrujemy kolejnego letniego Portalkonu! Do zobaczenia już wkrótce :)