Zimna Wojna – Recenzja

Przenieśmy się w czasie o jakieś 50 lat wstecz. Do czasów, gdzie szczególnie w Stanach Zjednoczonych, powiedzenie „za pięć dwunasta” powodowało powiększenie źrenic, nerwowość i strach… Zakończenie wojny było ledwie krótkim przerywnikiem na złapanie oddechu. Już po krótkim czasie powstało nowe zagrożenie. Zimna wojna. Wraz z jej początkiem swoje życie zapoczątkował również Zegar Zagłady (ang. Doomsday Clock). Wskazuje ile minut pozostało do północy. Północ na tym zegarze oznacza konflikt nuklearny. Kilka dni temu (22.01.2015), wskazówka ruszyła w kierunku północy, obecnie jest 3min. przed północą. Tak blisko ostatnio był aż 31 lat temu. Nawet podczas Kryzysu Kubańskiego nie zbliżył się do tak niebezpiecznego poziomu!  Wstęp ten nie jest fikcja literacką, lecz najprawdziwszą historią Zimnej Wojny. Zimna wojna inspirowała wielu pisarzy czy filmowców. Nie dziw, że temat trafił również jako temat gry planszowej.

zimna wojna

Co pudło skrywa.

Recenzujemy IV wydanie Zimnej Wojny od wydawnictwa Bard. Jest to kolejna poprawiona wersja gry, która nie zmiennie, od dłuższego czasu zajmuje pierwsze miejsce w rankingu na boardgamegeek.com. Co prawda i tym razem nie udało się uniknąć błędów w wydaniu. I tak o to mamy dodatkową kartę „Kulminacji napięć w Azji”, zamiast „w Europie”. Za to nasza plansza przynajmniej jest płaska ;).  Samo pudełko zawiera:

♣ planszę mapę świata

♣ planszę na stos kart

♣ znaczniki dla USA i ZSRR

♣ 110 kart

♣ 2 kostki

zimna wojna zimna wojna

Jak przeżyć Zimną Wojnę.

Dość obszerna bo 40 stronicowa instrukcja, jest napisana jak kodeks karny. Co prawda, większą jej cześć zajmuje faq, opis historyczny kart, opis przykładowej rozgrywki. Samych zasad jest ok. 12 stron. Po pierwszym jak i drugim przeczytaniu, wiedziałem tylko z jakich komponentów ta gra się składa, nic więcej nie rozumiałem. Nie zrażając się brnąłem dalej. Sam mechanizm w zasadzie jest dość prosty, więc najlepszą metodą jest po prostu: odpalenie gry i zagranie partyjki z instrukcją w ręku. Na tą czynność zarezerwujcie sobie trochę czasu. Na pudełku widnieje informacja, że gra trwa od 120 do 180 min. Ten czas trzeba brać bardzo serio, a nawet z jakimś zapasem, bo gra może się wydłużyć.

zimna wojna zimna wojna

To pograjmy…

Gdy już mamy początkowe ustawienie gry i po zaznajomieniu się z podstawowymi elementami i zasadami gry możemy przystąpić do partyjki. Gra będzie polegać na nieustannych wyborach jaką kartę zagrać, by jak najmniej sobie zaszkodzić, a dopiec przeciwnikowi. W tej grze nie ma dobrych wyborów, są po prostu te mniej złe. Będziemy starali się zwiększać swoje wpływy w różnych krajach. W tym celu będziemy zagrywać karty, które posiadają różne historyczne wydarzenia. Czasem korzystne dla nas, lub dla przeciwnika. Jak również zamieniać te karty na punkty operacyjne, dające nam możliwość m.in dokonywać przewrotów lub sojuszów. Staniemy też w wyścigu kosmicznym, gdzie możemy wysyłać niewygodne dla nas karty w kosmos. Przy tym wszystkim musimy panować nad poziomem DEFCON, tak by nie doprowadzić do wojny nuklearnej, albo właśnie doprowadzić do niej, poprzez prowokacje naszego wroga, tak by to on nacisnął czerwony przycisk, tym samym kończąc grę.

zimna wojna

Nasza gra będzie podzielona na 10 tur, w czasie których przejdziemy przez 3 ery. Początek wojny, apogeum wojny i schyłek wojny. Każda tura podzielona jest na kilka rund. Wybierając, którą strona konfliktu gramy, czy to USA czy ZSRR, dobieramy karty na rękę. Same karty są dość cienkie i nie wyglądają za solidnie. Na kartach znajdziemy zdjęcie, tytuł i opis wydarzenia. Jest również biała (USA), czerwona(ZSRR) lub biało czerwona(Neutralna) gwiazdka, symbolizującą do którego supermocarstwa jest przypisana. I tak grając jako USA, możemy kartę z biała gwiazdą wykorzystać dwojako. Jako wydarzenie, realizując jej opis, który przeważnie jest korzystny dla nas. Lub jako punk operacyjny, o wartości wpisanej w gwiazdce. Punkty operacyjne możemy wykorzystać do umieszczania swoich wpływów w różnych krajach, umacniając tym samym naszą pozycje.

zimna wojna zimna wojna

Podsumowanie.

Gra jest bardzo interesująca, ocieka klimatem zimno wojennym, a grając w to czujesz się jak w jakimś tajnym schronie NORAD’u, ślęcząc nad mapą i zastanawiając się nad następnym ruchem. Gra też jest wymagająca i ma duży walor historyczny. Nie jest to najłatwiejsza gra planszowa, ale każdy w niej się powinien odnaleźć, nawet jeśli nie jest wielkim fanem strategii wojennych. Samo wykonanie gry też jest ok, chociaż G. powiedziała że znaczniki są brzydkie. Mówiąc to jednocześnie usilnie umacniała swoją pozycję na bliskim wschodzie – tuż pod moim nosem, gdy ja w tym czasie skupiałem się na Europie. I tak właśnie przegrałem. Wniosek – trzeba mieć oko na całą planszę i na to co się dzieje. Jednej jedynej słusznej strategii nie ma, więc gra na pewno się szybko nie znudzi. Można zarzucić tej grze losowość. O ile na karty nie mamy wpływu, to jakie nam przyjdą na rękę o tyle w rzutach na kości jest jakieś pole manewru. Poprzez budowanie odpowiednich wpływów, co m.in modyfikuje wyniki rzuconych kości.

Jeśli lubicie poznawać historie naszego świata, lub po prostu rozgrzać do czerwoności swój mózg, poprzez planowanie strategii i taktyki to jak najbardziej polecamy ten tytuł!

zimna wojna

 

SPLANSZOWANI RECOMMENDED ®