TEBY, czyli być jak Indiana Jones

 Choć z archeologią mamy wspólnego tyle co nic, śmiemy twierdzić, że musi być to bardzo ciekawy zawód. Życie archeologa musi być niezmiernie ciekawe! Jako dzieciaki, chyba wszyscy marzą o tym, by odkryć wieeeelki skarb i przeżywać przeróżne przygody rodem z filmu Indiana Jones. Niektórzy, jak się okazuje, nie wyrastają z tego marzenia i skutecznie je realizują będąc archeologami. Niektórzy wyrastają i zamiast odkrywać nieznane zostają junior brand menagerami w światowych wielkich korporacjach. Którzy są szczęśliwsi, tego nie wiemy. Jedno jest pewne – jeżeli robisz w życiu coś co naprawdę kochasz, wtedy tak na prawdę nie musisz pracować. A co, jeżeli taki junior brand menager zapragnie chociaż na chwilę wieść żywot odkrywcy? Rzucać pracę, wkładać kapelusz i w drogę? Można i tak ale Splanszowani mają lepszą radę! Teby powinny zaspokoić archeologiczne żądze samozwańczego Indiany Jonsa.

teby

Co skrzynia skrywa?

Wygospodaruj troszkę miejsca na półkach, bo gra nie jest malutka. Zajmowanego miejsca z pewnością warta. Po pierwsze śliczne grafiki. Genialnie oddają klimat, pozwalają wczuć się w grę i zapomnieć na chwilę o otaczającym świecie. W pudle znajdziesz całą masę komponentów:

♥ instrukcja
♥ arkusz pomocy
♥ plansza
♥ 4 archeologów
♥ 4 znaczniki czasu
♥ znacznik roku
♥ 85 kart badaczy
♥ 10 kart wystaw
♥ 5 kart Podsumowania
♥ 4 koła czasu
♥ 4 zestawy pozwoleń na prowadzenie wykopalisk
♥ 155 żetonów wykopalisk
♥ 5 płóciennych woreczków oznaczonych kolorami

Przyznasz, że zawartość robi dobre wrażenie? Wszystko bardzo dobrej jakości. Do tego te płócienne woreczki! Niby mały i nic nieznaczący szczegół, a jednak cieszy! Fajny wygląd to nie wszystko. Gdy poznasz grę, zakochasz się w niej po uszy!

teby

Poszukamy skarbów?

Grać można w 2 do 4 osób. Przygotowanie nie zajmie wiele czasu. Rozłóż planszę, potasuj karty, rozłóż wszystkie dodatki, naszykuj woreczki wypełnione skarbami – nic skomplikowanego i czasochłonnego. Wystarczy kawałek równej przestrzeni. Tak samo proste będzie przyswojenie reguł. Chwila moment i jesteś gotowy do gry.
Celem Twoim i Twoich przeciwników jest zdobycie sławy w środowisku archeologicznym. Poważanie wśród konkurentów przeliczamy na punkty zwycięstwa. Te zyskujesz poprzez liczne znaleziska, organizowanie wystaw oraz oczywiście poprzez ciężko zdobytą wiedzę. Na realizację celu masz całe 3 lata i ani jednego tygodnia dłużej.

teby

Czas w rozgrywce mierzy się w tygodniach. To właśnie czas służy jako zapłata za cenną wiedzę, liczne podróże oraz wykopaliska czy inne bonusy pomagające w wygranej. Tak mijają tygodnie, a Ty podróżując po Europie, północnej Afryce i Bliskim Wschodzie zdobywasz cenne punkty i wykopujesz skarby – dosłownie! Kopiesz w workach, a tam nie tylko kosztowności bo i piach trafić się może. Co gorsza! Chociaż skarby zasilają punkty zwycięstwa, piasek wraca do worka, zmniejszając szanse na znalezienie czegoś wartościowego. To ile żetonów wykopalisk możesz wyciągnąć, uzależnione jest od zdobytej wcześniej wiedzy, czasu przeznaczonego na wykopaliska oraz jeżeli posiadasz, od innych bonusów (np. pomocników). O ile pierwsza runda to w większości podróże i zdobywanie wiedzy, to w kolejnych latach będzie znacznie więcej wykopalisk. Kopać nie możesz zawsze i wszędzie. Wykopaliska możesz prowadzić po jednym razie w roku w każdej z lokalizacji.
Jak długo trwa tura? To nie jest określone. Grasz tak długo, dopóki nie będziesz pierwszy na osi czasu.
To ogólny zarys reguł Teb. Pozostałe szczegóły gry znajdziesz w jasno opisanej instrukcji obsługi.

teby teby

Wrażenia?

Chociaż słyszeliśmy o tytule wiele dobrego, Teby zdecydowanie przerosły nasze oczekiwania! Nie sądziliśmy, że aż do tego stopnia wsiąkniemy w grę. Ani się nie spostrzegliśmy, a zawzięcie kopaliśmy w poszukiwaniu skarbów i ścigaliśmy się o organizację wystawy.
Nie bez przyczyny, podczas premiery w 2007 roku, gra rozeszła się całym dostępnym nakładem w błyskawicznym tempie! Warto wspomnieć, że sam mechanizm gry, zyskał olbrzymią sławę i na chwilę obecną dość często możemy go spotkać również w innych tytułach.
Choć losowość w grze istnieje zdecydowanie, przy dobrym planowaniu i odrobinie strategii masz szanse na zwycięstwo. Losowość związana z wykopywaniem skarbów z kolorowych woreczków tylko dodaje smaku. Przecież nie zawsze, poświęcając masę czasu, mając ogrom wiedzy, archeolog dokonuje wielkiego odkrycia, prawda? Czasami potrzeba troszkę szczęścia, tak jak w tej grze. Obliczenie prawdopodobieństwa udanych wykopalisk ułatwiają karty pomocy z określonymi ilościami skarbów. Jeżeli dalej nie jesteś przekonany, powiem jeszcze, że chociaż Ł. za grami losowymi raczej nie przepada. Teby go całkowicie pochłonęły i tylko zachwycał się nad grą. Na prawdę trudno znaleźć jakiś minus i do czegokolwiek się doczepić.
Gra doskonale sprawdzi się na dwie osoby. Mechanizm działa sprawnie. Warto jednak dodać, że w większym gronie gra zyskuje. Wtedy też bardziej rywalizujemy, a czas staje się cenniejszy ;).

teby teby

Podsumowując

My przepadliśmy i zakochaliśmy się w Tebach na dobre. Pierwsze pozytywne wrażenie wywołane przez przefajną oprawę gry i płócienne woreczki dalej zostało tylko umocnione. Świetna mechanika, idealny czas gry (nie zdążysz się znudzić rozgrywką) i strasznie ciekawy temat tylko zachęcają żeby wrócić i zagrać jeszcze raz. Teby sprawdzą się jako bardzo przyjemna planszówka rodzinna. Zarówno zaawansowany planszoholik, jak i nowicjusz, znajdą coś dla siebie i z przyjemnością pograją. W dodatku mały aspekt edukacyjny, może się okazać cenną lekcją starożytności dla niejednego małego odkrywcy.

teby

My z pewnością nie raz wrócimy do Teb, by chociaż na chwilkę przenieść się do starożytnej Grecji, wcielić się w archeologa i szukać skarbów. By chociaż na chwilkę oderwać się od codzienności i na godzinkę zostać samozwańczym Indiana Jones’em.

Tradycyjnie i bez żadnych wątpliwości, przyznajemy nasze:

SPLANSZOWANI RECOMMENDED 

Za grę przekazaną do recenzji dziękujemy wydawnictwu Rebel.

do kupienia na:

teby

teby teby

teby teby

 

  • Teos

    „Grasz tak długo, dopóki nie będziesz pierwszy na osi czasu” – przy grze na dwie osoby owszem, ale ogólna zasada to „grasz tak długo, dopóki nie będziesz ostatni na torze czasu” :)

    Dobra recenzja i świetne foty. Btw, bardzo podoba mi się nowy layout bloga :)