Robinson Crusoe – Przygoda na przeklętej wyspie #Recenzja

– Hej G., gdzie się wybieramy na wakacje w tym roku?

– Gdzie tam wakacje? Może… Grecja… Może Egipt?

– A może na Más a Tierra?

– Gdzie to, co to i co tam w zasadzie jest?

-…

… W teorii to nic nadzwyczajnego, w praktyce: słońce, plaża, palmy kokosowe… sielanka. Żyć nie umierać. Szczególnie jeśli siedzi się w cieniu ogromnego kurortu, popija drinka z palemką, a w tle przygrywa jakiś koleś na ukulele. Rzeczywistość na wyspie może być jednak troszkę inna. Dzika i groźna natura, bezludna wyspa, na której ciężko o łatwe do zdobycie jedzenie, walka o  przetrwanie każdego dnia, zła pogoda i kryzys emocjonalno-psychiczny w dodatku dosłownie wszystko chce Cię zabić. Raj zamienia się w piekło. Aby choć trochę tego zasmakować i przeżyć wyspiarską przygodę ( nie chodzi nam o prace na zmywaku w Wielkiej Brytanii ) nie trzeba daleko wyjeżdżać, bo w ekstremalnych warunkach tylko do sąsiedniego miasta do sklepu po grę!  Czy Robinson Crusoe – Przygoda na przeklętej wyspie skutecznie wciągnie nas w surwiwalowy klimat – o tym się przekonamy.

robinson crusoe

Co się kryje w skrzyni.

Robinson Crusoe, edycja gra roku, to pudełko o standardowych wymiarach. Z bardzo ciekawą grafiką przedstawiającą naszych bohaterów. Pudełko solidne i dość wytrzymałe, ale ważniejsze to co w środku:

♣ Plansza

♣ 11 kafelków wyspy

♣ Karty Wydarzeń

♣ Karty Przygód

♣ Karty Tajemnic

♣ Karty Przedmiotów startowych

♣ Karty Bestii

♣ Karty pomysłów

♣ Karta porządkowania obozu (przy wariancie dla 4 graczy)

♣ Karty scenariuszy

♣ Karta Piętaszka i psa

♣ 4 Karty postaci

♣ Pionki Gracza

♣ Dodatkowe pionki

♣ Zasoby (drewno, skóra, jedzenie, suchary)

♣ Czarne, białe i niebieskie znaczniki

♣ Czerwone znaczniki życia

♣ Kości akcji i pogody

♣ Żetony przygody

♣ Żetony odkryć

♣ Żetony pogody

♣ Żeton schronienia/obozu

♣ Żeton skrótu

♣ Żetony Determinacji

♣ Żetony przerzutu sukcesu

♣ Żetony specjalnych ran

♣ Żetony dodatkowych efektów

♣ Znacznik pierwszego gracza

♣ Instrukcja

Krótko mówiąc – całkiem sporo tego. Żeby to sobie wszystko sprytnie zorganizować, zaopatrzyliśmy się w pudełko-organizer, a na same karty zrobiliśmy oddzielne pudełka.

robinson crusoe

Sama instrukcja to aż 40 stron, ale przebrnięcie przez nią nie powinno stanowić problemu. W naszym odczuciu jest dobrze napisana, a zasady zrozumiałe.

Ok, może zagramy?

Jak już rozłożyliśmy całość na podłodze – bo na naszym małym stoliku się nie pomieściło (oj przydałby się duży stół), wybieraliśmy scenariusz i postać – można było już przysiąść do rozgrywki.

Dokładny opis rozgrywki znajdziecie w instrukcji, tu przedstawimy jedynie pokrótce. Grać można w 4 osoby, jest również wersja dla jednego gracza. Jak na grę kooperacyjną przystało, czeka na nas podejmowanie wiele wspólnych decyzji, które mogą zaważyć o naszym być albo nie być. W każdej rundzie mamy do zrealizowania kilka faz. Pierwsza jest faza wydarzenia, gdzie ze stosu kart wydarzeń ciągniemy kartę i realizujemy jej opis. Karta ląduje potem na polu zagrożeń i czeka na swoją kolej. Po tej fazie, przyjdzie nam sprawdzenie morali w obozie. Za odpowiednio dobre morale czeka nas nagroda, lub kara jeśli są zbyt niskie. Faza produkcji sprowadza się do tego, że dostajemy surowce, z kafelka w którym mamy obóz. Faza ważna, bo zawsze można liczyć na jakieś jedzonko lub drewno. Surowce pomogą przetrwać nam kolejny dzień, a w przyszłości wypełnić założenia scenariusza. Teraz nadchodzi najważniejsza faza – faza akcji. To tutaj planujemy i podejmujemy decyzje jak zarządzimy naszym dniem na wyspie. Może pójdziemy eksplorować wyspę, dzięki czemu dostaniemy jakiś profit z żetonu odkryć, lub możemy mieć pecha i zgubimy się, ugryzie nas pająk lub zjemy trujące jagody. Możemy też we dwójkę iść upolować bestię, trochę nas pokiereszuje ale jakieś dodatkowe jedzenie wpadnie. Możemy również spróbować zrealizować pomysł na przedmiot, który ułatwi nam życie. Albo po prostu iść odpocząć i zregenerować siły, bądź uporządkować obóz i podnieść morale. Można wybrać się też na poszukiwanie jedzenia i po drodze odkryć wymarłą w skutek tajemniczej choroby wioskę. Jest co robić, a dnia tak mało…

robinson crusoe robinson crusoe

Jeśli już wszyscy mają swoje zadania zrealizowane, przechodzimy do fazy pogody. To tutaj cierpimy jeśli nie zadbaliśmy o nasz obóz i nie zbudowaliśmy dachu. Deszcz i śnieg pada na nas, my marzniemy, a zdrowie płata figle. Przychodzi potem faza nocy, gdzie pora się wyżywić i zdecydować czy przenosimy obóz. Generalnie, na każdym kroku czyha niebezpieczeństwo i jest więcej negatywnych akcji, niż pozytywnych. Sprawia to, że gra jest trudna, no ale kto mówił, że życie na wyspie jest łatwe? Przecież tam nawet najmniejszy pajączek czyha na Twoje życie!

Nam poziom trudności osobiście odpowiada. Lubimy gdy gra nas trochę zmęczy, spuści łomot, wtedy zawzięcie gramy dopóki w końcu się nie uda…

robinson crusoe robinson crusoe

No więc jak wrażenia z Robinsona.

Reakcje po wydaniu gry kompletnie nas nie dziwią. Gra jest bardzo udana więc nie dziw, że migiem znikała zewsząd! Dobre, solidne wykonanie i wciągająca fabuła. Czeka na nas wiele różnych scenariuszy więc szybko się nie znudzi. Dodatkowy plusem jest to, że możemy tak na prawdę wymyślać swoje scenariusze co bardzo przedłuża żywot gry. Robinson Crusoe – Przygoda na przeklętej wyspie ma swój ciekawy klimat. Rozgrywka zajmie nam do dwóch godzin, a sama gra też nie dłuży się. Szybko zapominamy o przesuwającym się znaczniku rund zwiastującym nasza porażkę lub wygraną. Grając w Robinsona, można na prawdę poczuć się jak rozbitek na przeklętej wyspie i doświadczyć dramaturgii tego zdarzenia. Jeżeli jesteście fanami gier kooperacyjnych, wraz ze sporą dawką przygody to jest zdecydowanie tytuł dla was! Tak więc

SPLANSZOWANI RECOMMENDED ®

i idziemy dalej wbijać pale w palisadę, przygotować samogon i ratować Jenny! W końcu, zmierzch się zbliża a zapowiada się na deszcz…

  • Rafał

    Hej skąd wziąć jakieś szablony na te świetne pudełka do kart, które macie na jednym ze zdjęć w tej recenzji ? :)

    • Splanszowani

      Cześć. Znalazłem je na boardgamegeek, do Robinsona dokładnie mamy te http://boardgamegeek.com/filepage/109510/horizontal-tuckboxes-sleeved-cards

      • Rafał

        Dzięki wielkie ;) A tak po za tym to naklejałeś to na karton czy drukowałeś od razu kartonowe kartki?, bo tak ładnie to na tym zdjęciu wygląda ;)

        • Splanszowani

          Drukowałem bezpośrednio na tekturce z tylnej okładki bloku technicznego ;) pierwotnie chciałem na czymś grubszym i białym. Miałem taki arkusz ale nie przeszedł mi przez drukarkę, więc padło na tylną okładkę bloku. Odpowiada mi to ze względu na fakturę no i nic nie trzeba naklejać, ale i tak szukam jakiegoś kartonu białego co by mi przeszedł przez drukarkę, bo nie do każdej gry pasuje taka tekturowa tekstura.

          • Rafał

            Dzięki też tak spróbuje tylko nie wiem czy moja drukarka to wytrzyma :D