Prawo dżungli – po trupach do celu!

Dawno temu, kiedy miało się naście, lat jeździło się na przeróżne obozy. Tam, w ramach animacji czasu wolnego, poznawało się różne gry. Na jednym z nich każdego, wieczoru spotykaliśmy by pograć w Jungle Speeda. Teraz ci niewtajemniczani pewnie zastanawiają się co ma Prawo dżungli do Jungle Speeda. Cierpliwości kochani! Gra była fajna więc gdzieś sobie w pamięci zapisałam te zawzięte rozgrywki. Kilka dobrych lat później, kiedy szukałam ciekawej gry imprezowej, przypomniałam sobie o tejże. W poszukiwaniach (jak na studenta przystało) najtańszej wersji w moje łapki wpadła polska wersja Jungle Speeda czyli Prawo dżungli.

Tak przyznam się, wtedy przekonała mnie cena. Ale nie żałuję mojej decyzji. W polskiej wersji jest kilka sztuk kart więcej, a jakość gry pozostaje ta sama. Wyczytałam też, że reguły są gorzej opisane w Jungle speed co znowu przemawia na korzyść Prawa dżungli. Decyzję, która wersja lepsza pozostawiam Wam.

prawo dżungliprawo dżungli

Co w pudełku?

Pudełko, w którym gra się znajduje nie posłuży Wam długo. Producent jednak do gry (podobnie jak w Jungle speedzie) dołącza woreczek, który jest bardzo przydatny w przenoszeniu gry! Co dokładnie wchodzi w skład gry? Otóż:

♣ Drewniany, dobrze wykonany totem

♣ 104 karty – wytrzymują naprawdę dużo!

♣ Woreczek na wszystko

♣ Dobrze napisaną instrukcję

prawo dżungli

O czym gra?

Gra polega na pozbyciu się kart, które gracz otrzymał na początku rozgrywki. Kart pozbywamy się łapiąc za drewniany totem wtedy, gdy symbole powtórzą się podczas jednej tury. Jeśli ubiegnie nas przeciwnik zbieramy jego odkryte karty. Jeżeli wzrok nas zawiedzie i się pomylimy, zbieramy wszystkie odkryte karty od wszystkich graczy. Jest również kilka kart specjalnych, które zmieniają rozgrywkę (np. gracze przestają patrzeć na symbole a grają wyłącznie na kolory; gracze łapią za totem a ten kto uczyni to pierwszy pozbywa się wszystkich swoich odkrytych kart itd). Na początku reguły wydają się nieco skomplikowane i trudno je dobrze opisać, więc warto wtajemniczać nowicjuszy rundą na zwolnionych obrotach i z tłumaczeniem zasad w trakcie gry. Gwarantuję, że ten kto chce, szybko pojmuje zasady i za chwilę zawzięcie walczy o totem!

prawo dżungli

Prawo dżungli – czyli jak rozbudzić ukryte żądze swoich znajomych

Czytacie tytuł i zastanawiacie się pewnie „o co kurcze chodzi. Jakie znowu ukryte żądze? Przecież to tylko gra…” .Od czasu kiedy mam grę w swoich zbiorach, zdążyliśmy rozegrać wiele rozgrywek. Jedno jest pewne. Żadna z gier, nie powoduje takiego ożywienia i takiej zawziętości – przynajmniej wśród naszych znajomych! Po tym jak nasi znajomi opanowali zasady no i nauczyli się rozróżniać w symbole, rozgrywki stały się genialne! Latający po pokoju totem, wbite paznokcie w rękę przeciwnika i wyostrzanie zmysłów, gdy ktoś jest bliski wygranej – to tylko niektóre elementy prawa dżungli, które poznacie jeżeli zagracie. Nazwa jest bardzo dopasowana do gry! Wiem brzmi strasznie, no ale gra jest świetna.

prawo dżungli

Wady? Jakie wady!

Nie nudzi się, jest trwała czyli nie łatwo ją unicestwić, dostarcza całe mnóstwo śmiechu i rozrywki – trudno znaleźć tu jakąś wadę. Jedynym problemem związanym z grą, może być liczba osób potrzebnych do udanej gry, ale na jakiejś domówce o to nie trudno.

Dlaczego warto zagrać?

Jeżeli macie ochotę na szybkę grę, dostarczającą olbrzymią dawkę śmiechu i dobrej energii lub chcecie przetestować i skonfrontować Wasz refleks to zdecydowanie:

prawo dżungli

Splanszowani Recommened ®

  • Teos

    A moim zdaniem „stary” (albo inaczej „oryginalny”) Jungle Speed bije na głowę „Prawo Dżungli”. Oczywiście, w PD jest więcej kart, „lepsza” instrukcja, etc. Jedynym zarzutem jest jednak straszna grafika – w wielu kartach symbole są takie same a tylko kontury wyznaczają, który zawijas jest na wierzchu lub w jaki sposób przeplatają się między sobą. W przypadku niebieskiego koloru kontury zlewają się z symbolami i przy gorszym świetle zauważenie tego ustawienia graniczy z cudem! Zdecydowanie polecam oryginalnego JS :)

    PS Na zdjęciach widnieje obrączka i bransoletka – akcesoria „zabójcze” dla innych graczy :)

    • Splanszowani

      Podobne kształty według nas tylko dodają grze smaczku przez co gra jest trudniejsza a pojedynki bardziej zawzięte ! ;)
      PS Święta prawda ! Choć zdecydowanie bardziej można ucierpieć jeżeli któraś z graczek ma dłuższe paznokcie :D