Splanszowani podbijają imperia – recenzja Osadnicy: Narodziny Imperium

Kolejny zimowy wieczór, kolejny raz kurier coś przytaszczył do domu, tym razem paczkę z grą Osadnicy: Narodziny Imperium. Rzuciłam się by ją odpakować ale Ł. nie pozwolił – najpierw kręcimy unboxing – powiedział. Poświęcenie duże, ale warto było. Na unboxing zapraszaliśmy już jakiś czas temu, kto nie widział niech zobaczy:

Długo zajęło, aż w końcu Splanszowani dorwali się do Osadników: Narodziny Imperium. Cały czas jakoś brakowało nam albo czasu albo okazji do zagrania. Z niewiadomych przyczyn, zawsze na konwentach i z innych okazji wybieraliśmy inne gry, a Osadników pozostawialiśmy innym. Tak duży błąd popełniliśmy!

osadnicy: narodziny imperium

Przegląd pudełka

Zacznijmy jednak po kolei. Pudełko dość duże (gdzie my te wszystkie gry pomieścimy…). Tak wiele elementów i kart musiało się w końcu gdzieś pomieścić. W pudełku znajduje się:

♣  220 kart (63 x 88 mm)

♣  136 drewnianych znaczników (ludzie, drewno i kamienie)

♣  24 żetony złota

♣  18 żetonów plądrowania

♣  10 żetonów obrony

♣  6 żetonów mnożenia

♣  4 żetony Egiptu

♣  4 plansze frakcji

♣  4 znaczniki frakcji

♣  1 plansza punktacji

♣  1 znacznik rundy

♣  1 znacznik pierwszego gracza

♣  1 instrukcja

Oczywiście wszystko z precyzją godną Portalu dopracowane i dopięte na ostatni guzik. Grafika oczywiście nas odrobinę zauroczyła. Do tego te opisy kart typu: „łaźnia u mamuśki” czy sprawiają, że gra się świetnie. Zwłaszcza kiedy poznaje się karty, gwarantujemy liczne uśmiechy i rechoty!

osadnicy: narodziny imperium

Do gry przystąp!

O urokach wizualnych można pisać dużo. Natomiast o uroku grania można pisać jeszcze więcej. Od kiedy zagraliśmy pierwszy raz, gra szybko wywindowała się na czołówkę naszych ulubionych. Bardzo cieszymy się, że jest w naszych zbiorach. Pewnie zapytacie o co w tej grze właściwie chodzi. Nie będziemy tutaj przepisywać instrukcji i dokładnych zasad. Jeżeli chcecie poznać reguły, zapraszamy do portalowych filmików. Tam doskonale są przedstawione zasady gry.

osadnicy: narodziny imperium

Krótko mówiąc chodzi o to, żeby jak najbardziej rozbudować swoje imperium i zdobyć tym samym jak najwięcej punktów. Zaczynamy z tym samym – kilkoma kartami w łapce no i naszą frakcją. Do wyboru mamy Egipcjan, Japończyków, Barbarzyńców oraz Rzymian. Świetne jest to, że każda z frakcji daje nam przewagę na innym polu, a jednocześnie gra jest zbalansowana tak, że każdą nacją da się wygrać! Co jeszcze w grze? Zbieramy surowce, budujemy nowe elementy imperium za zgromadzone surowce, napadamy i plądrujemy. W napadach i plądrowaniu tkwi siła. W ten sposób po pierwsze możemy pozyskiwać surowce oraz, co ważniejsze sprawić, że nasz rywal będzie błagał nas o litość. Wszystkie te interakcje sprawiają, że gra bardzo wciąga i ani się nie spostrzeżemy jak minęła godzina spędzona nad planszą.

osadnicy: narodziny imperium osadnicy: narodziny imperium

 Plusy i minusy?

Zawsze się można do jakiejś małej pierdołki przyczepić. Nam lekko przeszkadza mała czcionka w opisie kart i małe znaczniki punktów. Wybaczamy i przymykamy na to oko, bo cała reszta jest genialna. Od dobrze napisanej instrukcji – a nauczeni już doświadczeniem wiemy jakie to ważne, przez świetne grafik, o których już wspominaliśmy na początku, po całokształt i mechanikę gry. Doszły nas słuchy, że gra w Polsce zgarnęła jakieś negatywne opinie – nie wiemy dlaczego. Przychylamy się do bardzo przychylnych opinii płynących zza granicy. Ostatnio gra zgarnęła najpierw nominację potem zwycięstwo w Golden Geek Award (kategoria gra solo) oraz podium w kategorii: Gra dwuosobowa, strategia, gra karciana. Twierdzimy, że całkowicie zasłużenie. Gratulacje, bo jest czego!

osadnicy: narodziny imperium

Kupić czy nie kupić?

Tu pojawia się kwestia kupić czy nie kupić. Ostatnio z Ł. podzieliliśmy sobie gry na kategorie

1. Muszę ją mieć,
2. Ewentualnie mogę mieć (jak dostanę to się ucieszę),
3. Zdecydowanie nie chcę tego mieć
4. Nie chcę tego mieć ale chłopak/ dziewczyna mnie namówił/namówiła.

Osadnicy: Narodziny Imperium według nas zaliczają się do grupy 1 czyli koniecznie muszę to mieć. Jeżeli lubisz zawzięte rozgrywki, lubisz zmuszać do pracy swoją mózgownicę i lubisz karcianki – nie zastanawiaj się dłużej i zagraj. Potem już tylko chwila, a będziesz zamawiać swój egzemplarz w sklepie – to uzależnia.

osadnicy: narodziny imperium

SPLANSZOWANI RECOMMENDED ®

Za grę przekazaną do recenzji dziękujemy wydawnictwu Portal.

 osadnicy: narodziny imperium