OpenSpace – gra korporacyjnych pionków

Biura typu open space, to wymysł z końca lat ’60-tych XX wieku w Stanach Zjednoczonych. Wtedy to wraz ze wzrostem gospodarczym, wzrastał również kapitał ludzki. Większa ilość pracowników wymusiła w wielu biurach wyburzenie kilku ścian i dodatkową przestrzeń. Od tego momentu boks przy boksie, biurko przy biurku – siedzieli pracownicy stale rosnących biurowców. Tak narodziły się wielkie korporacje tego świata. Dla jednych przekleństwo dla innych raj na ziemi. Jedno na pewno, w porównaniu do lat ’60-tych, pogoń za karierą pozostała bez zmian. Pokażemy wam grę Open Space od A14 Games.

open space

Co w box’ie piszczy.

W pudełku z grą planszową znajdziemy:

♣ plansze

♣ 26 kart wydarzeń

♣ 7 kart donosów

♣ 21 kart zaangażowania

♣ 14 pionków

♣ znacznik pierwszego gracza

♣ instrukcja

Pudełko jest standardowych rozmiarów i być może jest trochę zbyt duże. Najwięcej miejsca zajmuje plansza, po której poruszamy się plastikowymi pionkami. Plansza powinna być według nas mniejsza. Wtedy gra zyskała by na większej mobilności. Bez trudu mieściła by się w aktówce czy plecaku. Sama jakość wykonania gry i komponentów jest poprawna i nie mamy się do czego przyczepić. Całość jest okraszona grafikami przypominającymi nieco popularne cliparty. Cliparty więc i popularny edytor tekstów no i biuro – taki klimat dobrze wpisuje się w tematykę korporacyjną.

open space open space

Jak w to grać?

Instrukcja jest krótka a zasady proste. Naszym celem jest zdobycie maksymalnego poziomu kariery, czego skutkiem będzie wyczekany awans. Jednocześnie unikamy punktów na wskaźniku stresu – maksymalny jego poziom prowadzi do wypalenia zawodowego. Pojedynczej turze odpowiada tydzień pracy, poszczególne dni to fazy. W pierwszej fazie, czyli w poniedziałek, z kart zaangażowania wybieramy charakter naszej pracy. Możemy zdecydować się na ciężką harówkę owocującą w +2 do kariery i +3 do stresu. Możemy również pracować, a efektem uczciwej pracy jest +1 do kariery i +1 do stresu. Ostatnia opcja to relaks w godzinach pracy, czyli 0 stresu i +1 do kariery . Z wybraniem relaksu wiąże się pewne niebezpieczeństwo, inny gracz może przypuszczać, że obijamy się w tym tygodniu i złoży na nas donos. Jeśli okażę się, że  kolega z boksu obok, na którego donieśliśmy – błogo się relaksował w godzinach pracy, to dostajemy +2 do kariery, a nasz przeciwnik traci jeden punkt kariery i zyskuje jeden punkt stresu. Jeśli to my się mylimy, przypada nam jeden stres więcej. Zanim rozpatrzymy donos, pierwszy gracz danej tury rozpatruje kartę wydarzenia. Karty wydarzeń zawierają wiele akcji. Pojawiają się takie karty jak „certyfikat” gdzie zyskujemy punkt lub „choroba szefa”, która anuluje donosy w danej turze.

open space open space

Podsumowanie

Grając we dwoje lekko się nudziliśmy. Zabraliśmy ją więc na lokalne spotkanie planszówkowe, by ograć ją w większym gronie. Opinie były jednakże zbliżone. Gra się szybko, nawet przy 4 osobach, lecz po kilku partiach doskwiera trochę mała różnorodność kart i wydarzeń. O ile OpenSpace dobrze się spisze, na różnych szkoleniach czy imprezach firmowych, o tyle w świece iście planszówkowym, na stole jednak królują inne klimaty. Oczywiście nie przekreśla to w żaden sposób, wykorzystywania w grach korporacyjnych motywów i klasycznego wyścigu po awans.

open space

Dziękujemy A14 Games za przekazanie gry do recenzji.