Kajko i kokosz Przygody Wojów RECENZJA

Kajko i Kokosz wyruszają w świat szeroki z małego Mirmiłowa. Przed wyprawą dostali szczegółowe wytyczne: „Przywieźcie bogate łupy!„,  „Mnie złote zausznice!„, „Mnie czajnik z gwizdkiem!„. Nie pozostaje im nic innego jak spełnić wszystkie życzenia i zdobyć jak najwięcej łupów…

kajko i kokosz

Klasyk

Kajko i kokosz to klasyka sama w sobie. Skoro klasyka to i gra planszowa musiała powstać. Tak też powstała malutka i krótka gra Kajko i Kokosz – Przygody Wojów. W pudełku znajdziecie:

♠ 70 kart

♠ 1 kartę Dusigrosz

♠ 12 postaci

♠ instrukcję obsługi

Jak na tak malutką grę całkiem sporo elementów. Do tego wykonanie bardzo dobre. Grafiki proste i pochodzące ze słynnego komiksu J. Christy. Bardzo fajne same w sobie. Karty, choć malutkie bardzo czytelne. Postacie to kartoniki nadrukowane z dwóch stron. Oczywiście nie przetrwają armagedonu, ale jak na prostą grę na prawdę jest bardzo dobrze. Poza tym jeszcze jeden plus – małe pudełko! Chyba nic nie irytuje mnie bardziej, od tego gdy większość pudełka zajmuje powietrze. Chociaż pudełko jest kieszonkowych rozmiarów, bez problemu mieszczą się wszystkie elementy. Pudełeczko bez trudu zmieści się w torebce czy bocznej kieszeni plecaka.

kajko i kokosz

Zdobywamy bogactwa!

Gra wydaje się banalnie prosta. Rozkładamy 10 stosów z kart. Jedna akcja to albo dobranie jednej karty albo ulokowanie wartościowych przedmiotów w grodzie. Chodzi o zebranie jak najwięcej przedmiotów, które są coś warte. Problem w tym, że bogactwa, których nie ulokujemy w bezpiecznym miejscu możemy stracić w błyskawicznym tempie. Bogactwa może zabrać nam Podstępny Szambelan, źli zbójcerze (musimy zebrać 2 takie karty) lub rozbójnicy z Josenborga. Gdy zgarniemy jedną kartę ze zbójcerzami z opresji mogą  wybawić nas jedynie rozbójnicy z Josenborga. Wtedy też nie tracimy nic i odkładamy dwie negatywne karty.
W zależności od liczby graczy mamy od 2 do 4 postaci służące za gród (skarbiec) naszych bogactw. Jeżeli u nich zdeponujemy punkty – już na 100% je zdobędziemy, wtedy jednak nic nie możemy już dołożyć do tej postaci kolejnych. Punkty zgromadzone poza grodem na koniec gry nie są liczone.
Istnieje również drugi wariant gry gdzie mamy możliwość zabierania przeciwnikowi kart ze złotym dukatem.

kajko i kokosz kajko i kokosz

Wrażenia?

Pozytywne! Gra należy do tych krótkich, łatwych i bardzo przyjemnych. Idealne dla małych hazardzistów ;). Element ryzyka i możliwość „stawiania wszystkiego na jedną kartę”, bardzo podkręcają grę. Bardzo losowa chociaż niektórzy utrzymują że da się liczyć karty i podejmować mniej ryzykowne decyzje.
Zawsze szkoda marnować miejsca w grodzie. Myśli się: „jeszcze jeden ruch, może wpadnie jakaś 10…”. Typowy „press your luck”. Jednak nie zawsze się udaje i wtedy tracimy wszystkie nazbierane niezdeponowane punkty. Ta losowość no i ryzyko daje niemałą frajdę!
Pograją i duzi i mali. Duzi oprócz fajnej mechaniki gry będą mieli swoich kultowych bohaterów z dzieciństwa, mali znajdą przyjemne grafiki i dynamiczną grę.

kajko i kokosz

Podsumowując…

Na pytanie czy Splanszowani Recommended odpowiadamy po raz kolejny – oczywiście, że recommended! Chcemy więcej tak prostych i krótkich gier, które dobrze sprawdzą się zarówno na spotkaniach z przyjaciółmi, grze we dwie osoby, oraz dla małych i wybrednych graczy.

SPLANSZOWANI RECOMMENDED ®

kajko i kokosz

Za grę przekazaną do recenzji, dziękujemy Kraina Planszówek.

kajko i kokosz