Ewolucja – stwórz nowe gatunki

Na „Ewolucję” trafiliśmy przeglądając czeluści Internetu, w poszukiwaniu jakiejś fajnej gry, która zbytnio nie obciąży budżetu. Mi przypadła do gustu bo zwierzątka, bo ładny gekon, bo biologia i ewolucja. Ł. podszedł z rezerwą i zaczął przeglądać recenzje. Później dorwaliśmy grę na konwencie, jednak instrukcja nas pokonała. Jednak płomyczek nadziei, że gra jest fajna gdzieś się tlił, no i przeforsowałam wpisanie jej na listę najbliższych growych zakupów. Tym sposobem, przebiegły Św. Mikołaj (chyba podsłuchujący nasze rozmowy) w swoim wielki worze, przytargał  Splanszowanym prezent – i tak oto w nasze łapki dostała się „Ewolucja”.

ewolucja

Małe pudełko, a co w nim?

♣ 84 karty do gry

♣ 25 znaczników jedzenia

♣ 2 kostki

♣ instrukcja

Całość wydana w minimalistycznym klimacie. Gra wydaje się dość odporna na częste użytkowanie. Nam osobiście jej wygląd bardzo przypadł do gustu. Mała, poręczna, nie zajmuje zbyt wiele miejsca, łatwa w transporcie i przenoszeniu – same plusy.

ewolucja

O grze

Gdzie tylko nie czytaliśmy recenzji było jasno napisane: gra fajna ale instrukcja… Zrozumienie zasad gry po lekturze jedynie dołączonej instrukcji, jest bardzo trudne i chyba prawie niemożliwe. Poczytaliśmy dobre rady wujka Google, znaleźliśmy FAQ dotyczące „Ewolucji” i tak zaczęliśmy grę. Dla zainteresowanych – zasady „Ewolucji” w najbliższym czasie zagoszczą w oddzielnym wpisie.

Mówiąc w skrócie, gra polega na tworzeniu żyjątek i wyposażaniu ich w takie cechy, żeby przetrwały ataki przeciwnika i jego żądnej jedzenia „hodowli”. Podczas gry u Splanszowanych cały czas da się słyszeć „Mój drapieżnik zżera twojego – GINIESZ!” …  I tak tura za turą, karmienie za karmieniem, dbamy aby nasze zwierzątka przetrwały i zawsze były najedzone.

Przeciwnik oprócz atakowania może nam również zaszkodzić dokładając do naszych kart „pasożyta”. „Pasożyt” zwiększa zapotrzebowanie na jedzenie o 2, znacznie utrudniając przeżycie zwierzęcia z nieproszonym lokatorem.

ewolucja

Wrażenia?

Gdy już zapoznaliśmy się z grą i przede wszystkim, dowiedzieliśmy się jak grać – „Ewolucja” stała się świetnym sposobem na dobrą rozgrywkę w wolnej chwili. Szybka, wciągająca, półgodzinna gra, z syndromem „jeszcze jednej partyjki”.  Do tego ładnie i estetycznie wydana. Czego chcieć więcej?

Minusy? Jak zawsze coś się znajdzie. Po pierwsze – instrukcja. Trudno zrozumieć o co chodzi w grze, jeżeli nie skorzystamy z jakiejś innej pomocy. Po drugie, mniej istotne – losowość. Jeżeli cały czas losujemy kiepskie karty trudno wygrać, ponieważ nasze zwierzaki stanowią główne menu dla przeciwnika.

Czy kupić?

Jeżeli jesteś fanem biologii, lubisz troszkę pomyśleć nad strategią to „Ewolucja” może przypaść Ci do gustu i szybko stać się jedną z najukochańszych gier.

No i oczywiście, aby tradycji stało się zadość:

SPLANSZOWANI RECOMMENDED ®

ewolucja