20 – 21 czerwca 2015 czyli 24 Pionek okiem splanszowanych

24 Pionek za nami. Znowu towarzyszą nam bardzo pozytywne wrażenia. Tłumy planszówkomaniaków, mnóstwo gier, atrakcje i kilka znajomych twarzy. Jak tu nie lubić takich weekendów? Tych którym się do Gliwic dotrzeć nie udało, no i dla tych chcących sobie wspomnieć Pionkowy weekend pełen gier planszowych- zapraszamy na Splanszowaną relację.

pionek

 Dopiero teraz mamy czas usiąść do zdjęć i do napisania tych kilku słów. Na samą myśl o pionkowym weekendzie paszcza nam się uśmiecha i z niecierpliwością czekamy na powtórkę z rozrywki. Pionek jest najstarszą tego typu imprezą w Polsce no i na pewno jedną z większych (jeżeli nie największą na naszym Śląsku). Obowiązkowym punktem w kalendarzu Splanszowanych jest odwiedzenie tej świetnej imprezy. Bardzo pozytywne jest to, że z edycji na edycję, impreza staje się większa i chyba bardziej popularna. Super bo planszówki zasługują na dobrą sławę, a już tym bardziej planszówki na Śląsku.

pionek

Organizatorzy i tym razem nie zawiedli. Mnóstwo nowości ze świata planszówek, niestety nie sposób wszystko wymienić, a jeszcze trudniej we wszystko zagrać. 7 Ronin od Badger’s Net, Port Royal od Barda, nowe wydanie Tikala od Egmontu czy Pojedynek Ninja i Wesoła farma od Portalu – to tylko kilka z prezentowanych około 50 nowości wydawniczych. Żeby wszystko to ogarnąć 2 dni to stanowczo zbyt mało. Uprzejmie prosimy organizatorów o wydłużenie czasu trwania Pionka do miesiąca – wtedy MOŻE, podkreślamy może, damy radę wszystko poznać ;).

pionek

Jak Pionek to również turnieje. Tym razem Pandemic no i Carcassone. Do tej pory nie wiem dlaczego nie wzięliśmy udziału… Przecież obydwie gry bardzo lubimy. Trudno – następnym razem się poprawimy. Najmłodsi walczyli w turnieju Wesołej farmy. Turnieje to nie jedyna szansa na zdobycie fajnych nagród – oczywiście planszówkowych. Tradycyjnie w ruch poszło Graj żeby wygrać. Wystarczyło troszkę szczęścia żeby zgarnąć nowość do zagrania. Poza tym konkurs wiedzy o Pionku. Zaskoczyło wydawnictwo Lucrum organizując „Kto drugi ten lepszy”. Wystarczyło mieć 2 miejsce w jakiejkolwiek grze, zgłosić się do stoiska wydawcy no i znowu być drugim w losowaniu. Te czynniki sprawiały, że taki szczęściarz stawał się posiadaczem nówki sztuki nowości wydawniczej „Kto drugi ten lepszy”. Przyznacie, że atrakcji i okazji do wygrania gier cała masa?

pionek

Jak pionek to i wydawcy. Portal, 2 Pionki, Trefl, Granna, Lacerta, Lucrum Games i nasze ulubione Lupo art games to chyba najwięksi wystawcy. Pionek to całkiem miła okazja do tego, żeby pogadać o grach, o planach i przetestować wszelakie prototypy. Pozdrawiamy wystawców Trefla i wyzywamy na rewanż w Kieszonkowego bystrzaka – tym razem nie pójdzie Wam tak łatwo! Mamy już zapas roślin na „o”, a uprawa na „u” też się znajdzie!

pionek
Oczywiście równie pozytywnie wspominamy partyjkę w nowość od Lucrum Games. Mowa oczywiście o Wojownikach podziemi. Ta gra miażdży wszystko, a ja chyba nigdy nie opanuję rzutu spod stołu z zamkniętymi oczami… Pomimo wpadek z celnością daliśmy radę i pokonaliśmy wszystko co się dało pokonując grę!

pionek

Dzięki za krótsze i dłuższe rozmowy, dzięki za fajne granie, dzięki organizatorom za świetną imprezę. Takie imprezy tylko nakręcają nas do działania! Mamy nadzieję, że nasze zdjęcia się spodobają no i zachęca do udziału w kolejnych edycjach. Więcej takich świąt gier planszowych poprosimy. Oczywiście, żeby dopełnić tradycji:

SPLANSZOWANI RECOMMENDED®

  • Teos

    Łeee, a gdzie zdjęcia tłumu zebranego na losowanie „Zagraj, żeby wygrać” robione „z lotu ptaka”? Gosia się tak śmiesznie wychylała z tej górnej galerii nad wejściem – może pomyślicie o dronie na kolejną relację? :)

    Oczywiście, relacja i zdjęcia in plus. Życzę Wam zdecydowanie więcej wolnego czasu, który moglibyście poświęcić na planszówki :)